Menu

A czasy nasze niespokojne

Historia dzieje się tu i teraz

Dwumiasto ponad podziałami

futermama

IMG_7266600x400

 

rodzeństwa takie, które od dziecka się rozumieją i przez całe życie idą ręka w rękę. I wzajemnie się wspierają. Ale też takie rodzeństwa, które w dzieciństwie pokłóciły się o jedną,( z perspektywy czasu okazuje się że durną rzecz -może łopatkę a może rozwalona babkę z piasku a może o piasek, którym zawiał wiatr. Już nikt nie pamięta o co ciągną ten spór przez całe życie. I nie chcą ustąpić jedno drugiemu.

Przykładem takiego zgodnego rodzeństwa może być Trójmiasto. Gdańsk z Gdynią żyją w zgodzie. Każdy robi swoje . A wzajemnie się uzupełniają. Ich braciszek Sopot ich wspomaga. A wszystkie okoliczne miasteczka korzystają na tej wzajemnej asocjacji. Rozwijają się takie miasta jak Rumia, Reda, Wejherowo, Pruszcz Gdański czy nawet Kartuzy i Chwaszczyno. A aura dobrej współpracy Trójmiasta promieniuje na cale województwo. Zwracam uwagę, że odległość od centrum Gdyni do centrum Gdańska wynosi 34 km. Nie bez powodu opisuję akurat Trójmiasto. Mieszkałam kilka lat w jednym z jego braci mniejszych i sama odczuwałam wpływ zgody i porozumienia panującego w tym regionie.

Odległość centrum Bydgoszczy od centrum Torunia niewiele więcej bo 45 km. Pamiętajmy, że Bydgoszcz jest bardzo długa. Od granicy Bydgoszczy w Fordonie do granicy Torunia na Bydgoskim Przedmieściu jest zaledwie 27,5 km. Zmierzyłam sama osobiście.

Mamy piękne miasta i miasteczka w regionie, które chętnie dołączą do zgodnej współpracy Dwumiasta a może i Trójmiasta bo przecież jest w ich zasięgu i Solec Kujawski. Inowrocław, Włocławek I Grudziądz chętnie wesprą we wspólnych działaniach metropolię. A za nimi podążą z radością Tuchola, Koronowo, Nakło nad Notecią, Szubin ze Żninem, Aleksandrów, Ciechocinek i Nieszawa, Lipno, Rypin i Brodnica, Wąbrzeźno, Chełmno i Świecie. I wszystkie inne miejscowości w naszym regionie, których nie wymieniłam, a które też będą kibicowały naszemu dwu- czy trójmiastu. A wiecie , dlaczego? Bo każda z tych miejscowości, każdy z tych lokalnych terenów ma coś, czego nie ma nikt inny i czym można się pochwalić. Co można rozwijać dla dobra całego regionu. Grzechem jest nie wykorzystać skarbów natury, zdobyczy poszczególnych enklaw do rozwoju całego regionu kujawsko-pomorskiego.

Niestety na podziałach i animozjach cierpimy wszyscy. W każdym zakątku naszego województwa. I przestańmy się licytować, czy Bydgoszcz jest lepsza czy Toruń. Zacznijmy dbać by nasze Dwumiasto było najlepsze w Polsce. Chociaż wątpię, abyśmy przegonili Trójmiasto...

Zgoda buduje, niezgoda rujnuje. Wiemy o tym wszyscy. Doskonale. Postarajmy się przekuć zalety regionu, jakimi obdarzyła nas natura i to, co wypracowali mieszkańcy wiosek, miasteczek i miast w zalety naszego całego regionu. Łączmy a nie dzielmy. Dzielić możemy tylko miłość wzajemną. Bo im się nią więcej podzielimy tym będzie jej więcej w nas wszystkich.

Czas wyjść wreszcie z tej piaskownicy i przestać sobie rzucać piaskiem po oczach. Bo pozostali uczestnicy zabawy też obrywają. Czas dorosnąć, zapomnieć o tym, co było i nie było.

 

Dziś możemy tu i teraz, ponad podziałami stworzyć piękny region tętniący życiem. To jest, jak widać trudne zadanie. A widać to nawet w naszej KODowej rodzinie. Ale jest to możliwe do osiągnięcia. To właśnie my – KOD możemy doprowadzić do porozumienia naszych wielkich Bydgoszczy i Torunia. Mamy wielką szansę. Nie zmarnujmy jej. I niech nikt nie mówi, że Toruń przeszkadza Bydgoszczy, Bydgoszcz przeszkadza Toruniowi. Bo tak nie jest. Każdy z nas przyjął na siebie jakieś zadanie. Robimy to najlepiej lub gorzej. Nie robiliśmy wcześniej takich rzeczy. Uczymy się jeden od drugiego. Podglądamy wzajemnie nasze pomysły. I nie chodzi o to, aby ukraść komuś pomysł. Chodzi o to by korzystać z doświadczeń pierwszych i powielać dobre wzorce w pozostałych miejscowościach naszego regionu.

Sami musimy się angażować w nasze przedsięwzięcia i nie możemy czekać, aż nam ktoś przyjedzie i zorganizuje. Sami też musimy nagłaśniać te wydarzenia, które organizujemy. Tak samo musimy zadbać, aby informacja po imprezach, która się ukazuje w lokalnych mediach dotarła daleko. Nie czekajmy, aż ktoś za nas to zrobi.

Czy mrowisko jest zachwycające? Tak! Bo każdy w tym mrowisku ma swoje zadanie. A wszystkie mrówki pracują wspólnie na urok tego mrowiska. Zacznijmy więc żyć tak, jak mrówki w mrowisku. Tam każdy ma swoje zadanie i każdy jest potrzebny. A im sprawniej pracują, tym większe jest mrowisko. My też możemy być pięknym dużym, gościnnym i dobrze się rozwijającym regionem.

Dla dobra nas wszystkich zarzućmy waśnie a nawet prywatne wojenki. Uzupełniajmy się w naszych działaniach. Szczególnie gorąco proszę o to liderów i sympatyków KOD w Bydgoszczy i Toruniu. A my , pozostali, chętnie się przyłączymy do wspólnej idei odrzucając wszelkie animozje na bok.

KOD ma łączyć, nie dzielić ! Pamiętajcie, że wszystkie nasze spory i kłótnie najbardziej cieszą naszych wrogów. I to oni na tym korzystają.

 

I na koniec mam jeszcze jeden wniosek : z nazwy województwa trzeba wyrzucić to, co nas dzieli – ten myślnik. Stańmy się jednością!

 

Włocławek, 2016-05-10

Dana Zarzeczna

 

 

Ojczyzna w potrzebie >

< Porady mędrców nepalskich






Danuta Zarzeczna

Utwórz swoją wizytówkę

© A czasy nasze niespokojne
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci